W pierwszej połowie lipca przebywaliśmy w Międzybrodziu Żywieckim na koloniach. Niestety na początku trochę padało, ale graliśmy w bilard w pensjonacie i poznawaliśmy inne dzieci. Trzeciego dnia przestało padać, więc poszliśmy do Żywca do przepięknego zamku, gdzie żyła rodzina Habsburgów. W zamku zobaczyliśmy wspaniałe obrazy i bogate wnętrza. Zaciekawiła nas również sala tortur oraz muzeum, gdzie można było podziwiać zwierzęta zamieszkujące okoliczne lasy. Czwartego dnia wyruszyliśmy na górę Żal. Na szczycie było bardzo zimno, wiec weszliśmy do restauracji, gdzie mogliśmy się ogrzać. Piątego dnia pojechaliśmy do Wadowic, gdzie zwiedziliśmy muzeum ojca świętego Jana Pawła II. Po obejrzeniu muzeum poszliśmy na przepyszną kremówkę. Szósty dzień upłynął nam pod znakiem rejsu statkiem. Na statku mogliśmy założyć czapkę kapitana. Następnie poszliśmy do szkoły podstawowej, gdzie odbywały się kolonie sportowe. Z chłopakami zagraliśmy mecz piłki nożnej. Rankiem siódmego dnia spakowaliśmy się i pojechaliśmy do Krakowa, a następnie od razu udaliśmy się do Wieliczki. Po obiadokolacji poszliśmy na rynek, gdzie mogliśmy odpocząć i podziwialiśmy piękne krakowskie kamieniczki. Następnego dnia popłynęliśmy statkiem po Wiśle i poszliśmy na Wawel, zobaczyliśmy także Kopiec Kościuszki. Szkoda, że kolonie trwały tak krótko. Mamy nadzieję, że kolonie za rok okażą się równie udane.

Mária Csapó, Wiktoria Szelag, Natália Právics