Przychodzimy z nowym cyklem „Moje ulubione książki”📚

Przez najbliższe tygodnie grono pedagogiczne naszej szkoły, nasi pracownicy i przyjaciele opowiedzą o swoich ulubionych książkach!

Cykl rozpoczyna Alina Tóka, nasza nauczycielka z Peczu.

 

📚📚📚

Moja ulubiona książka z dzieciństwa?

Trudno jest JEDNĄ KSIĄŻKĄ odpowiedzieć na to pytanie!

 

MY – DZIECI Z BULLERBYN

A oto początek jednej z moich ulubionych książek, kiedy chodziłam jeszcze do szkoły podstawowej do 4. albo 5. klasy.

„Nazywam się Lisa. Jestem dziewczynką, to chyba od razu widać z imienia. Mam siedem lat i wkrótce skończę osiem. Czasem mama mówi:

– Jesteś dużą córeczką mamy, możesz więc chyba dzisiaj wytrzeć naczynia…

Czasem zaś Lasse i Bosse mówią:

– Takie brzdące nie mogą się z nami bawić w Indian. Jesteś za mała! Dlatego też zastanawiam się, czy właściwie jestem mała, czy duża. Jeśli jedni uważają, że jestem duża, a drudzy, że jestem mała, to pewno jestem w sam raz.

Lasse i Bosse to moi bracia. Lasse ma dziewięć lat, a Bosse osiem. Lasse jest bardzo silny i umie biegać o wiele szybciej ode mnie. Lecz ja umiem biegać tak szybko jak Bosse. Czasem, gdy chłopcy nie chcą, żebym szła z nimi, Lasse przytrzymuje mnie przez chwilę, gdy tymczasem Bosse biegnie naprzód. Potem Lasse puszcza mnie i leci jak strzała.

Siostry nie mam. To wielka szkoda. Chłopcy są tacy nieznośni! Mieszkamy w zagrodzie, która nazywa się Środkowa. Nazywa się tak dlatego, że leży pomiędzy dwiema innymi. Tamte zagrody nazywają się Północna i Południowa. Wszystkie trzy położone są obok siebie.”

 

Najpierw były rymowanki i wyliczanki, potem różnorodne wiersze Jana Brzechwy np. o sójce, która wybiera się za morze, ale wybrać się nie może, o Gadalińskiej i Madalińskiej z miasta Młyńska, a także liczne wiersze Juliana Tuwima: o słoniu Trąbalskim, co strasznie był zapominalski, o Hilarym co zgubił okulary. Później pojawiły się wiersze Marii Pawlikowskiej Jasnorzewskiej („Nie widziałam cię już od miesiąca i nic , jestem może bledsza, trochę bardziej milcząca, lecz widać można żyć bez powietrza”), albo Anny Achmatowej (показалось, что много ступеней, а я знала  их только три, я на правую руку надела перчатку с левой руки). W międzyczasie czytałam Akademię Pana Kleksa, Dzieci z Bullerbyn, Anię z Zielonego Wzgórza i kolejne powieści o Ani, a także powieści Kornela Makuszyńskiego (Awantura o Basię, Panna z mokrą głową), książki Zbigniewa Nienackiego z cyklu Pan Samochodzik. Ponadto czytałam grube powieści Aleksandra Dumasa (Hrabia Monte Christo, Trzej muszkieterowie), fantastyczno-przygodowe powieści Juliusza Verne (Podwodna wyspa, 2 lata wakacji ) Karola Maya (Winetou…), a jako nastolatka połykałam książki Krystyny Siesickiej (Jezioro osobliwości, Zapach rumianku, Urszula…, w stylu są bardzo podobne do „A Szent Johanna gimi”-), kryminały Joanny Chmielewskiej i wiele, wiele innych…